-I pewnie kiedyś się okaże-wzruszyła ramionami-Ale ty pewnie też nie jesteś taka dobra jak mówisz.-wyszarpnęła z belki sztylet i wróciła do ławy w kącie sali-Karczmarz!-zawołała w stronę sąsiedniej izby.
Otwarła drzwi do karczmy w tym samym momencie gdy Azabell wydzierała się do karczmarza, przeszła przez salę i usiadła przy stoliku obok niej bez słowa. zmierzyła wzrokiem sztylet i młaty(?) na blacie
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2, 3 ... 34, 35, 36
Strona 36 z 36
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach